# Dolina Śmierci, Las Vegas i Los Angeles – USA 2019

- Link: https://warsawtravelers.pl/ameryka-polnocna/stany-zjednoczone-targi-nab-2019-i-miasto-aniolow/
- Published: 2024-12-11T16:29:45+01:00
- Author: Filip Chochół

This post is also available in:  [⌊Przełącz na English⌉English](https://warsawtravelers.pl/en/north-america/united-states-vegas-nab-show-2019-and-angel-city/)

 Spis treści

## Cześć! 👋

To już trzecia i ostatnia część mojej relacji z wyprawy do Stanów Zjednoczonych 
w 2019 roku. Tym razem zabiorę Was w podróż na targi NAB 2019, które były głównym
celem mojego wyjazdu, ale nie tylko! W tej części opowiem o naszej trasie przez 
Dolinę Śmierci, pobycie w [Las Vegas](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=17072)
oraz o wyjątkowym finale w Los Angeles, gdzie odwiedziliśmy słynne studio Warner
Bros.

Wracając do tej retrospekcji z 2019 roku, zaczynamy w Bakersfield, gdzie skończyłem
poprzedni wpis. Podróżując przez nowe regiony i odkrywając miejsca, których wcześniej
nie miałem okazji zobaczyć, ta część wyjazdu była pełna kontrastów – od pustynnych
krajobrazów po hollywoodzki blichtr.

Jeśli ominęły Cię poprzednie części, koniecznie zajrzyj do [wpisu o Nowym Jorku](https://warsawtravelers.pl/ameryka-polnocna/stany-zjednoczone-nowy-jork-2019-miasto-ktore-nigdy-nie-spi/)
🗽 oraz do [drugiej części o Kalifornii](https://warsawtravelers.pl/ameryka-polnocna/stany-zjednoczone-kalifornia-2019-technologia-i-widoki-z-bliska/)
🌉. Oba pełne są ciekawych miejsc i wspomnień!

Zapraszam do dalszej lektury i wspólnego odkrywania USA! 🚗

 [ ⌊Droga w Kalifornii w USA z szeregiem wysokich palm i górami w tle⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-010-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Wejście do Walmart Neighborhood Market w Kalifornii z klientami i wózkami sklepowymi⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-california-article-photos-mfrh-original-scaled.jpeg)

## Ciąg dalszy naszej podróży do Las Vegas

Tym razem nasz nocleg w [Bakersfield](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=14094)
spędziliśmy w [Super 8 by Wyndham Bakersfield/Central](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&hid=2459163).
Powiem szczerze – był to dość przeciętny motel. W porównaniu do Days Inn & Suites,
w którym zatrzymywaliśmy się wcześniej, ten niestety wypadł słabo pod względem czystości.
No cóż, czego się spodziewać przy cenie 217 zł za noc? Nie można jednak narzekać,
bo na tym etapie liczył się dla nas głównie dach nad głową.

Śniadanie? Kontynentalne w pełnym tego słowa znaczeniu – tosty, dżem z najniższej
półki, może jakaś kawa. Zdecydowanie nie była to uczta, ale wystarczyło, by ruszyć
w dalszą drogę.

Wyjechaliśmy wcześnie rano, gotowi na kolejny etap – Dolina Śmierci czekała na nas
z całym swoim nietypowym pięknem i unikalnym klimatem. 🚗🌵

## Death Valley

Kiedy wyruszaliśmy w stronę Doliny Śmierci, wiedzieliśmy, że czeka nas zupełnie 
inny świat – poważny, pustynny krajobraz i jedno z najbardziej ekstremalnych miejsc
na Ziemi. Jednak zanim do niej dotarliśmy, musieliśmy się dobrze przygotować.

Przede wszystkim – brak zasięgu. W tym rejonie dostępna jest jedynie podstawowa 
sieć 2G, wykorzystywana wyłącznie do celów ratunkowych. Jeśli coś się wydarzy, telefon
ma szansę połączyć się z odpowiednimi służbami, ale na przeglądanie internetu czy
dzwonienie do znajomych nie ma co liczyć. Dlatego przed wjazdem do Doliny śmierci
warto sprawdzić mapę, a najlepiej pobrać ją offline.

👉 _Więcej informacji na temat Death Valley [przeczytasz na oficjalnej stronie](https://www.nps.gov/index.htm)._

### (Nie)mądra decyzja paliwowa

Najważniejsza rada: **zatankujcie samochód przed wjazdem na teren parku.** Nawet
jeśli wydaje Wam się, że pół baku to wystarczająco, nie ryzykujcie. Przed wjazdem
do Doliny Śmierci popełniliśmy klasyczny błąd, który, jak się później okazało, mógł
nas sporo kosztować. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej przed parkiem i… zatankowaliśmy
tylko połowę baku. Dlaczego? Bo paliwo było drogie, a my pomyśleliśmy, że „na pewno
nam wystarczy”.

Nie analizujcie tego zbyt długo – sami już po kilku godzinach wiedzieliśmy, że to
nie była najmądrzejsza decyzja. Wydawało się, że pół baku spokojnie wystarczy, ale
Dolina Śmierci to miejsce, które potrafi szybko zweryfikować takie założenia. 

Ale o tym, jak się skończyła ta przygoda, opowiem już za chwilę… 😅

 [ ⌊Death Valley Car w USA: biały samochód na żwirowej drodze w pustynnym krajobrazie.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-001-mfrh-original-scaled.jpeg)

### Droga 190 w pobliżu Keelera

W pobliżu miejscowości Keeler, niedaleko drogi 190 prowadzącej do Doliny Śmierci,
zaczęła się prawdziwa przygoda. To właśnie tutaj krajobraz zaczął się zmieniać w
coś, co trudno opisać słowami. Wokół nas rozpościerały się ogromne, płaskie połacie
ziemi pokryte białą solą – pozostałość po jeziorze Owens, niegdyś pełnym wody, a
dziś przypominającym pustynne cmentarzysko.

Miejsce to emanuje spokojem, ale też budzi pewien niepokój. Martwa cisza, brak drzew
czy jakichkolwiek oznak życia sprawiają, że człowiek czuje się tu jak na innej planecie.
W oddali widać góry pokryte śniegiem, które kontrastują z białym, niemal pustynnym
krajobrazem. Całość wygląda, jakby natura postanowiła stworzyć galerię swoich ekstremów–
i zrobiła to doskonale.

 [ ⌊Rozległe solnisko w Death Valley z pasmem gór w tle и płytkimi strumieniami wody.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-002-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Death Valley z płytkim strumieniem, solnymi równinami i górami w tle⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-003-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Death Valley: słona równina z płytkim, spokojnym zbiornikiem wodnym i górami w tle.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-004-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Droga przez Dolinę Śmierci w USA pod błękitnym niebem i wśród pustynnych wzgórz⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-005-mfrh-original-scaled.jpeg)

### Rainbow Canyon

Podróż drogą 190 przez Death Valley National Park to była prawdziwa uczta dla oczu.
Po drodze mijaliśmy zapierające dech w piersiach widoki, w tym rejon Rainbow Canyon,
znany również jako “Star Wars Canyon” ze względu na swój charakterystyczny krajobraz
i popularność wśród miłośników lotnictwa wojskowego. Głębokie wąwozy o różnorodnych
kolorach, od czerwieni przez szarości aż po piaskowe odcienie, dosłownie przyciągały
wzrok.

W miarę jak wspinaliśmy się na kolejne wzniesienia, droga zaczęła coraz bardziej
przypominać serpentynę, a każdy zakręt odkrywał nowe pejzaże. Byliśmy zachwyceni
kontrastem pomiędzy pustynnym, suchym krajobrazem a skalistymi, wielobarwnymi ścianami
kanionu. Widoki przypominały coś, co można zobaczyć w filmach science fiction, ale
tutaj były na wyciągnięcie ręki – piękne i majestatyczne.

 [ ⌊Kanion w Death Valley w USA z surowymi, skalistymi zboczami i błękitnym niebem⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-006-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Panorama Doliny Śmierci z krętymi drogami, pustynnymi wzgórzami i górami w oddali.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-article-cover-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Mężczyzna stoi przy Death Valley z pustynnym krajobrazem w tle.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-007-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Pustynny krajobraz Death Valley z rozległymi górami pod błękitnym niebem.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-008-mfrh-original-scaled.jpeg)

### Badwater Basin

To jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w Dolinie Śmierci i jednocześnie
najniższy punkt Ameryki Północnej, leżący 85,5 metra poniżej poziomu morza. Jest
to ogromna, biała, solna równina, która wygląda jak powierzchnia innej planety. 
Spacer po jej krystalicznych, spękanych solnych strukturach daje niesamowite wrażenie–
szczególnie w otoczeniu surowych górskich zboczy, które tworzą spektakularny kontrast.

Temperatury w tym rejonie są ekstremalne, zwłaszcza latem, kiedy może być to jedno
z najgorętszych miejsc na Ziemi. Jednak widok tego pustynnego krajobrazu jest absolutnie
wyjątkowy i wart zobaczenia, niezależnie od pory roku. Spacerując, można poczuć,
jakby czas się tutaj zatrzymał – tylko cisza i rozległa, niekończąca się przestrzeń.

 [ ⌊Kamper na parkingu w Death Valley na tle pustynnych gór i błękitnego nieba⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-009-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Tablica Badwater Basin w Dolinie Śmierci, pokazująca 282 stopy poniżej poziomu morza.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-010-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Death Valley w USA o zachodzie słońca, z pomostem i turystami u stóp skalistego zbocza⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-death-valley-011-mfrh-original-scaled.jpeg)

### Paliwo zaczęło nam się kończyć…

Cóż, dotarliśmy do jednego z tych momentów w podróży, które idealnie nadają się 
do opowiadania później, ale w chwili ich trwania wywołują wyłącznie stres. Paliwo
zaczęło nam się kończyć, a stacja paliw za Doliną Śmierci była jeszcze daleko. Nie
przeliczyliśmy tego najlepiej – po co tankować do pełna, skoro „na pewno starczy”?
No, nie starczyło. Słońce szybko zachodziło, a nas zaczęło ogarniać lekkie przerażenie.

W stresie wyłączyliśmy wszystko, co tylko dało się wyłączyć: klimatyzację, radio–
liczyło się każde kilka metrów. W końcu dotarliśmy do stacji paliw, ale… los postanowił
zagrać nam na nerwach jeszcze bardziej. Stacja w Shoshone była nieczynna. Dystrybutory
działały, ale obsługi brak. Jedyna opcja płatności? Karta. Idealnie, tylko żadna
z naszych ośmiu kart nie chciała przejść. Dosłownie żadna! A kolejna stacja? Pahrump,
27 mil dalej.

Nie mieliśmy wyboru – ryzyk fizyk. Ruszyliśmy dalej, jadąc tak ekologicznie, jak
tylko się dało, i modląc się, żeby starczyło paliwa. Stres był podwójny, bo wciąż
byliśmy w strefie bez zasięgu sieci – nawet tej alarmowej. Dosłownie: ciemno wszędzie,
głucho wszędzie.

Kiedy w końcu przekroczyliśmy granicę Nevady i zobaczyliśmy pierwsze światła miasteczka,
a tuż obok tanie paliwo, dosłownie poczuliśmy ulgę. Karta w końcu przeszła, a my
mieliśmy ochotę uściskać dystrybutor z wdzięczności. Prawie jak objawienie w pustyni
i ciemności. Tankujemy pełny bak i jedziemy prosto do zajazdu. Ufff!

 [ ⌊Neonowy mural Pepsi-Cola w Las Vegas nocą, z napisem Starbucks Coffee.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-las-vegas-020-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Wieczorny ruch na Las Vegas Strip przy Bellagio i Caesars Palace⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-las-vegas-021-mfrh-original-scaled.jpeg)

## Las Vegas

Dojechaliśmy! Zaparkowaliśmy samochód, zrzuciliśmy bagaże w zajeździe i postanowiliśmy
wieczorem ruszyć na miasto. [Las Vegas](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=17072)
nocą to zupełnie inny świat – światła, dźwięki i nieustanny ruch sprawiają, że trudno
oderwać wzrok. Znajomy był w [Vegas](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=17072)
po raz pierwszy, więc jego reakcje były bezcenne – od szeroko otwartych oczu po 
ciągłe „wow!”. Ja byłem tu już rok wcześniej, więc na mnie to wszystko nie robiło
aż takiego wrażenia. Vegas to Vegas – nic się tu nie zmienia. Światła wciąż oślepiają,
a gwar miasta tętni całą dobę. 😄

### Zakwaterowanie

Podczas naszego pobytu w Las Vegas spaliśmy w **La Quinta Inn** przy Tropicana Avenue.
Cena za trzy noce, od 6 do 9 kwietnia 2019 roku, wynosiła 1617 zł za dwie osoby 
ze śniadaniem, co, jak na Vegas, było całkiem przyzwoitą kwotą. Zajazd znajdował
się w wygodnej lokalizacji – niedaleko słynnego The Strip, ale na tyle daleko, że
można było nacieszyć się odrobiną spokoju. Spacer na Strip był wręcz mile widziany–
idealna okazja, żeby spalić te wszystkie kalorie, które pochłonęliśmy, jedząc coś
na mieście. 😄

Co do samego noclegu – pokój był w porządku, czysty i wygodny. Nic, co by zachwyciło,
ale spełnił swoje zadanie. Z perspektywy czasu widzę, że obecne opinie o tym miejscu
na Google nie są zbyt zachęcające, ale mogę opisać tylko to, co zastałem wtedy –
a wtedy było znośnie. Śniadania były raczej skromne, w typowo kontynentalnym stylu,
ale za to parking wliczony w cenę noclegu to spory plus. W Vegas, gdzie parkingi
potrafią kosztować fortunę, to naprawdę miłe udogodnienie.

 [ ⌊Nocny widok budynku przy ulicy w Las Vegas z zaparkowanymi samochodami i palmami.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-las-vegas-022-mfrh-original-scaled.jpeg)

## Targi NAB 2019 w Las Vegas

Kolejny dzień w Las Vegas poświęciliśmy w pełni na zwiedzanie **NAB Show**. Są to
jedne z największych na świecie targów branży medialnej, rozrywkowej i technologicznej.
NAB (National Association of Broadcasters) to wydarzenie organizowane co roku, które
przyciąga dziesiątki tysięcy profesjonalistów z branży – od producentów sprzętu,
przez nadawców telewizyjnych i radiowych, aż po twórców treści cyfrowych i filmowych.

To miejsce, gdzie można zobaczyć najnowsze technologie i rozwiązania w takich dziedzinach
jak transmisja na żywo, produkcja wideo, postprodukcja, efekty specjalne, VR/AR.
W 2019 roku główne tematy obejmowały rozwój technologii wysokiej rozdzielczości,
dynamiczny rozwój streamingu online, a także nowoczesne rozwiązania w dziedzinie
chmur obliczeniowych, które zaczęły odgrywać coraz większą rolę w produkcji medialnej.

 [ ⌊Śmigłowiec wystawowy Anthelion na targach NAB w Las Vegas, USA⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-las-vegas-023-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Wnętrze mobilnej stacji transmisyjnej NAB w Las Vegas z monitorami i sprzętem broadcastowym⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-las-vegas-024-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Tłum na targach NAB w Las Vegas przy stoisku z kamerami filmowymi⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-las-vegas-025-mfrh-original-scaled.jpeg)

Ciekawym aspektem targów była też obecność licznych wystawców z Chin. W 2019 roku
wielu z nich dopiero zaczynało swoją przygodę na globalnym rynku, ale już wtedy 
można było dostrzec, że mają ogromny potencjał. Dziś wielu z tych producentów wyrosło
na poważnych konkurentów dla największych graczy w branży, oferując zaawansowane
technologicznie produkty w znacznie bardziej konkurencyjnych cenach.

 [ ⌊Obiektywy i kamera Fujifilm Fujinon w gablocie na targach NAB w Las Vegas⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-las-vegas-026-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Sprzęt do montażu wideo Blackmagic i Sony na stoisku NAB w Las Vegas⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-las-vegas-027-mfrh-original-scaled.jpeg)

## Los Angeles

Po krótkim czasie spędzonym w [Las Vegas](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=17072),
wyruszyliśmy w kierunku [Los Angeles](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=12772),
zahaczając po drodze o zaporę Hoovera. To miejsce zrobiło ogromne wrażenie na moim
znajomym, który widział ją po raz pierwszy. A ja? No cóż, widziałem już zaporę wcześniej,
ale za każdym razem imponuje jej rozmach i monumentalność.

Podczas podróży do Los Angeles spotkało nas coś zupełnie niespodziewanego – burza
piaskowa. Wyobraźcie sobie, jak nagle niebo robi się żółto-pomarańczowe, a widoczność
drastycznie spada. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego i muszę przyznać,
że było to dość surrealistyczne przeżycie.

Kolejnym ciekawym punktem po drodze była stacja paliw, która miała… niezliczoną 
ilość dystrybutorów. Naprawdę, jeszcze nigdy nie widziałem tak rozbudowanego miejsca
do tankowania – coś, co może być uznane za mały symbol drogowego życia Ameryki.

Co do Los Angeles, mieliśmy dość spontaniczne podejście. Nie planowaliśmy szczegółowej
listy atrakcji ani napiętego harmonogramu. Chcieliśmy po prostu poczuć klimat miasta
i zobaczyć to, co wyda się interesujące w danym momencie. Takie podróżowanie bez
presji jest naprawdę świetnym sposobem na odkrywanie nowych miejsc! 😊

 [ ⌊Jazda pustą autostradą w kalifornijskiej mgle, widok z wnętrza samochodu⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-california-article-photo-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Stacja paliw Chevron z flagą USA na tle pustynnych wzgórz w Kalifornii⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/switzerland-023-mfrh-original-scaled.jpeg)

### Zakwaterowanie

Tym razem nocleg zorganizowaliśmy przez Airbnb – był to mój pierwszy raz z tą platformą,
i niestety, trafiłem na naprawdę kiepską opcję. Mieszkanie znajdowało się w Koreatown,
w okolicach Wilshire Boulevard, ale już na pierwszy rzut oka było widać, że standard
pozostawia wiele do życzenia. Było dość brudno, aż strach było czegokolwiek dotykać.
Dodatkowo właścicielka była wyjątkowo natrętna w komunikacji – ciągle pisała wiadomości,
co momentami było wręcz irytujące. Jako osoba raczej zamknięta w kontaktach z obcymi,
czułem się tym naprawdę zmęczony. I nie, to nie była natrętność „w stylu flirtu”,
po prostu nieustanne pytania i uwagi, które były kompletnie zbędne.

Problemy z parkowaniem? Oczywiście! W okolicy znalezienie wolnego miejsca graniczyło
z cudem. Na dokładkę, udało mi się zdobyć dwa mandaty za parkowanie – w tym jeden
za przekroczenie 20 minut w opłaconym parkometrze. No cóż, witamy w Los Angeles.
🙃

Jeśli chodzi o sam budynek, to był on niczym wyjęty z polskiej rzeczywistości lat
90., w niekoniecznie najbardziej prestiżowej dzielnicy. Na klatce schodowej widziałem
śmieci, które jeden z mieszkańców po prostu tam wyrzucał. A winda? Gdyby ktoś próbował
przeprowadzić jej przegląd techniczny w Polsce, definitywnie nie przeszłaby kontroli–
jazda nią była niczym w filmie grozy.

 [ ⌊Nocny widok przy American Vocational College w Los Angeles, z zaparkowanym srebrnym SUV-em na ulicy.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-025-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Klatka schodowa w budynku w Los Angeles z drewnianą podłogą i czerwonymi drzwiami⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-024-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Korytarz z czerwonymi drzwiami w Los Angeles⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-023-mfrh-original-scaled.jpeg)

### Californication

Jedną z rzeczy, które udało się zobaczyć w [Los Angeles](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=12772),
były miejsca znane z serialu _Californication_ – jednego z moich ulubionych, z genialnym
Davidem Duchovnym w roli głównej. Serial jest pełen charakterystycznych miejscówek
z LA, które wręcz zapadają w pamięć, dlatego nie mogłem ich pominąć.

Pierwsze z nich to dom, w którym Hank Moody mieszkał z Karen i Beccą na początku
serialu. Znajduje się on przy 26 Brooks Ave w Venice. 

Drugie miejsce to dom, do którego Karen przeprowadziła się z nowym partnerem, kiedy
Hank musiał pogodzić się z tym, że ich rodzina już nigdy nie będzie taka sama. Znajduje
się on w McKinley Ave. Dom, który pojawił się w serialu, jest nowoczesny, z dużymi
przeszkleniami. Świetnie pasował do “nowego życia” Karen, które tak bardzo kontrastowało
z chaotycznym światem Hanka.

 [ ⌊Nocny widok na Venice w Los Angeles z podświetlonym napisem nad ulicą.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-022-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Nocna ulica w Los Angeles z budynkami i zaparkowanymi samochodami⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-021-mfrh-original-scaled.jpeg)

### Warner Bros. w Los Angeles

Jedną z bardziej spontanicznych decyzji podczas pobytu w [Los Angeles](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=12772)
była wizyta na terenie Warner Bros. Studio. Koszt tej atrakcji wyniósł około 300
zł, ale zdecydowanie było warto. Zwiedzanie odbywało się w zorganizowanej grupie,
z przewodnikiem, który oprowadzał nas po całym kampusie. Nie było możliwości samodzielnego
poruszania się po terenie studia, co akurat w tym przypadku miało sens – studio 
jest ogromne, a każde miejsce kryje fascynujące historie.

Mieliśmy okazję zobaczyć między innymi rekwizytornię, gdzie przechowywane są przedmioty
używane na planach filmowych i telewizyjnych. Dla mnie szczególnie ekscytujący był
widok identyfikatorów z mojego ukochanego serialu “Ostry dyżur” – w tym ten należący
do postaci Marka Greena.

 [ ⌊Eksponaty Gryffindoru w Warner Bros. w Los Angeles: puchar i miecz za szkłem⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-006-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Ulica na planie Warner Bros. w Los Angeles z jadącym mini autobusem i mężczyzną na środku jezdni⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-005-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Tablica „Stage 25” w Warner Bros. w Los Angeles z listą filmów i seriali.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-007-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Warner Bros. Studio Tour Hollywood w Los Angeles: podświetlony reflektor z logo Batmana.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-008-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Szkielet pirata z Warner Bros. w Los Angeles obok ozdobnej skrzyni skarbów⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-009-mfrh-original-scaled.jpeg)

Przejażdżka „melexem” po kampusie była również świetnym elementem wycieczki. Przewodnik
zabrał nas przez sztuczne miasteczko, gdzie kręcono wiele znanych produkcji – od
filmów, przez seriale, aż po reklamy. To fascynujące, jak różnorodnie można wykorzystać
tę samą przestrzeń w zależności od potrzeby scenariusza. Każdy zakątek miasteczka
miał swoje historie.

Studio, gdzie nagrywano “The Big Bang Theory” było jednym z punktów programu. Co
prawda, nie mogliśmy robić zdjęć w środku, ale możliwość zobaczenia tego kultowego
miejsca na żywo, tuż przed jego rozebraniem, była czymś wyjątkowym.

👉 _Więcej informacji znajdziesz na [oficjalnej stronie Warner Bros. Studio Tour](https://www.wbstudiotour.com/)._

 [ ⌊Gabinet z plakatami „Shameless” i tablicą z notatkami na ścianie.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-003-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Ekspozycja Warner Bros w Los Angeles z kartami identyfikacyjnymi szpitala i stetoskopem w gablocie⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-004-mfrh-original-scaled.jpeg)

### Conan Australia

Nagranie programu Conana było interesującym i zupełnie niespodziewanym dodatkiem
do naszej wizyty. Po zakończeniu wycieczki jeden z pracowników Warner Bros zaproponował
chętnym udział w nagraniu śmiechów i oklasków do odcinka, który był już zmontowany
i przygotowany do emisji. Była to dla mnie zupełnie nowa i ciekawa perspektywa –
jak wygląda proces “dodawania” reakcji publiczności do programu.

Na początku pojawił się wodzirej, który rozgrzewał publiczność, wprowadzając pozytywną
energię żartami i krótkimi interakcjami. Następnie sam Conan dołączył do publiczności,
opowiadając kilka anegdot i podtrzymując świetny nastrój. Sama rejestracja oklasków
i śmiechów była przeprowadzona w kilku podejściach, aby twórcy mieli z czego wybierać.
Choć początkowo myślałem, że będzie to nużące, całość okazała się zaskakująco angażująca.

 [ ⌊Studio Warner Bros. w Los Angeles z publicznością i ekranem Conan Australia⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-001-mfrh-original-scaled.jpeg)

 [ ⌊Studio Warner Bros. w Los Angeles, widownia programu telewizyjnego z kamerami i oświetleniem sceny⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-warner-bros-studio-002-mfrh-original-scaled.jpeg)

## Podsumowanie i powrót do Polski

Podróż dobiegła końca, a ja musiałem wracać do Polski. Znajomy został w [Los Angeles](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=12772)
z naszym kumplem, z którym rozdzieliliśmy się w [San Francisco](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=13801)–
mieli jeszcze trochę czasu na dalsze zwiedzanie. Ja natomiast, niestety, miałem 
już obowiązki zawodowe i musiałem wracać do pracy w telewizji. Samochód odstawiłem
bez problemu do wypożyczalni, a lot z LAX do Warszawy naszymi liniami LOT przebiegł
bez żadnych opóźnień – tym razem obyło się bez stresu związanego z pośpiechem. 😊

 [ ⌊Postój samochodów i wypożyczalnia Enterprise w Los Angeles, USA⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-car-return.jpeg)

 [ ⌊Hala odlotów lotniska w Los Angeles, widok z nogami spoczywającymi na siedzisku.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2024/12/usa-los-angeles-airport-mfrh-original-scaled.jpeg)

### **Jak podsumować ten wyjazd?**

Był intensywny i pełen wrażeń. Udało mi się zobaczyć naprawdę sporo – od słynnych
parków narodowych, przez tętniące życiem miasta, aż po klimatyczne zakątki, które
pozwalały na chwilę oddechu. Mimo to, mam wrażenie, że Stany Zjednoczone wciąż kryją
przede mną mnóstwo miejsc wartych odkrycia. Ale przyznaję – wyjazd wymagał sporej
logistyki, a korki w Los Angeles potrafią zmęczyć nawet najbardziej wytrwałych podróżników.

Co zwróciło moją uwagę, to zauważalny wzrost liczby osób bezdomnych, szczególnie
w dużych miastach jak [San Francisco](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=13801)
czy [Los Angeles](https://www.agoda.com/partners/partnersearch.aspx?pcs=1&cid=1933139&hl=en-us&city=12772).
To smutny obraz kontrastujący z widokami znanymi z hollywoodzkich filmów. Problemy
społeczne, które kiedyś wydawały się odległe, teraz są coraz bardziej widoczne, 
co pokazuje, że USA zmierzają w trudnym kierunku.

Patrząc na to z perspektywy czasu, zastanawiam się, czy Stany Zjednoczone to dziś
miejsce, które bym wybrał na kolejną podróż. Może wolę miejsca, które są bardziej
przyjazne pod względem bezpieczeństwa, organizacji czy nawet przystępności cenowej.
Waluta i koszty życia w USA również nie są zbyt łaskawe dla podróżnych z Europy.
Mimo wszystko, wyjazd był świetnym doświadczeniem, które na pewno zapamiętam na 
długo – zarówno z jego blaskami, jak i cieniami.
