# Granica za nami, Kuwejt przed nami – nowy rozdział wyprawy

- Link: https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-4-kuwejt/
- Published: 2025-10-13T18:22:14+02:00
- Author: Filip Chochół

This post is also available in:  [⌊Przełącz na English⌉English](https://warsawtravelers.pl/en/blog/desert-horizons-2025-part-4-kuwait/)

 Spis treści

## Witaj czytelniku!

To będzie krótszy rozdział kuwejciego pamiętniczka: kilka dni na złapanie oddechu
po irackich kilometrach, trochę miejskich spacerów nad zatoką, urodzinowa kolacja.
Tu nie robimy epopei — zapisujemy po prostu, jak wyglądał nasz postój.

Pamiętajcie, to wciąż dziennik, nie przewodnik. Konkretne miejscówki i [praktyczne tipy](https://warsawtravelers.pl/azja/podroz-do-kuwejtu-informacje-i-wrazenia/)
o Kuwejcie opisaliśmy osobno – tam znajdziecie listę [„co zobaczyć”](https://warsawtravelers.pl/azja/najciekawsze-miejsca-w-kuwejcie-nasz-plan/).
Tutaj zostawiamy emocje i drogę między punktami na mapie.

Jeśli dołączyliście dopiero teraz, warto nadrobić wcześniejsze części:

 * **👉 Część 1** – [Z Polski do Turcji (pierwszy etap)](https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-1-polska-turcja/)
 * **👉 Część 2** – [Turcja: Stambuł, Ankara, Kapadocja, Şanlıurfa](https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-2-turcja/)
 * **👉 Część 3** – [Irak: Erbil i Bagdad (plus wjazd do Kuwejtu)](https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-3-irak/)

Ten projekt to też ludzie po naszej stronie. Partnerzy i sponsorzy pomogli nam dopiąć
sprzęt, dokumenty i trasę — bez ich wsparcia ten wyjazd po prostu by się nie wydarzył.
[Dziękujemy i odsyłamy do listy wszystkich osób oraz firm, które dołożyły do tego swoją cegiełkę.](https://warsawtravelers.pl/desert-horizons-2025/)

To co — wskakujemy w klimat Kuwait City i jedziemy dalej.

## Dzień 19: 16 września 2025, wtorek

🇰🇼 [Kuwejt, Kuwait City](https://maps.app.goo.gl/ffMHioVHXnFrexFT9)

Do Kuwejtu z poprzedniego dzienniczka już wiemy, że wjechaliśmy 14 września. 15-
tego zrobiliśmy sobie dzień „kardio” po mieście i małą celebrę moich urodzin (juhuu!).
Chodzenie przypomina człowiekowi, że ma nogi, a nie tylko kanapę pod tyłkiem. Przy
okazji zerknęliśmy na licznik i wyszło, że w trasie przekroczymy interwał serwisowy
przed umówionym serwisem w Rijadzie – i to jakieś 1500 km ponad limit. Na gwarancji
to średni pomysł. Napisałem więc na WhatsAppie do oficjalnego importera [BMW Motorrad w Kuwejcie, Tristar](https://www.instagram.com/tristarkw/).
Dogadaliśmy szybki „mini-serwis”: olej + filtr w ich warsztacie. Pod koniec dnia
oddałem motocykl do nich do serwisu. 

Rano, 16 września, wracam po motocykl do Tristara. Poznałem właściciela, Pana Jafara,
który zrobił niespodziankę: fotka z motocyklem za usługę serwisową 😁. Parę drobnych
giftów, chwila rozmowy o motocyklach i o naszej trasie. Mega miły gest – i taki,
który realnie uratował nam budżet. Zabieram maszynę, podjeżdżam po Jadzię do hotelu
i lecimy dalej w miasto. To, co zdążyliśmy tego dnia zobaczyć, opisaliśmy w osobnym
tekście o Kuwejcie – jeśli planujecie wizytę, tam znajdziecie konkrety, miejsca 
i parę praktycznych podpowiedzi, jak ogarnąć to miasto bez zgrzytów.

 [ ⌊Selfie przy Wieżach Kuwejckich w Kuwejcie, z uśmiechniętą parą i niebem w tle⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-036.jpeg)

 [ ⌊Dwaj mężczyźni wymieniają wizytówkę przy motocyklu podczas wyprawy Desert Horizons w Kuwejcie.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-037-scaled.jpeg)

## Dzień 20: 17 września 2025, środa

🇰🇼 [Kuwejt, Kuwait City](https://maps.app.goo.gl/ffMHioVHXnFrexFT9) -> 🇸🇦 [Arabia Saudyjska, Buraidah](https://maps.app.goo.gl/PFRHQ4VDFas5ohkt7)

Tym razem wyciągnęliśmy wnioski z piekarnika między Irakiem a Kuwejtem i ustawiliśmy
budzik na 4:00. Wyjazd około 4:35 nie był naszym ulubionym sportem, ale chłodniejsze
powietrze bardzo pomaga — jedzie się nieporównywalnie lżej.

Na granicę prowadzą dwie drogi; wybraliśmy tę która była korzystniejsza dla nas 
czasowo w stronę Burajdy. Z tym, że po wyjechaniu spod hotelu nie zatankowaliśmy
od razu – a niestety na tej drodze po wyjechaniu z miasta była jedna stacja paliw.
Oczywiście na „tej jedynej” terminal kart nie chciał nas lubić. Chwila zgrzytu z
obsługą, ale obok stał sklepik w budzie na pace dostawczaka – tam nasza karta przeszła.
Jak oni się potem między sobą rozliczyli, nie wiemy; ważne, że mogliśmy jechać dalej.
Pan jeszcze coś pomruczał do Jadzi o „problemach, jeśli karta nie przejdzie”, ale
zostawmy to — paliwo w baku było, temat zamknięty.

Wyjazd z Kuwejtu poszedł błyskawicznie. Nikt już nie wracał do zamieszania z naszym
Carnetem (na imporcie celnik przybił pieczątkę w niewłaściwej sekcji — zauważyliśmy
to wcześniej, ale na szczęście przy wyjeździe nie zrobili z tego problemu). Wejście
do Arabii Saudyjskiej też ekspres: Jadzia zeskanowała od nowa odciski palców, bo
miała świeży paszport, kilka pieczątek i po wszystkim. Łącznie na obu przejściach
spędziliśmy może 30 minut. Oby każda granica tak wyglądała.

Dalej zrobiło się… sennie. Temperatura była znośna dzięki wczesnemu startowi, ale
organizm upominał się o drzemkę. Ratowaliśmy się polewaniem karku wodą, żonglowaniem
muzyką (od techno po disco polo – desperacja level „byle nie zasnąć”) i krótkimi
postojami. Ostatnia prosta do Burajdy dłużyła się niemiłosiernie, a na miejscu powtórka
z rozrywki: karta nie przeszła w hotelu, więc bankomat i gotówka załatwiły sprawę.
Motocykl stanął pod wejściem, pod kamerą, i po minucie już o nim nie myśleliśmy.
Prysznic, coś do jedzenia, łóżko 🛌. 

Jutro kierunek Al-Ula. To już zupełnie inny krajobraz i klimat, ale to opowiemy 
w kolejnej części dziennika.

 * ⌚️ **Czas jazdy:** 9 godzin 28 minut;
 * 🛣️ **Dystans:** 660 km;
 * 🏍️ **Średnia prędkość:** 91.5 km/h

 [ ⌊Motocyklowa ekspedycja na pustynnej drodze w Kuwejcie, z nawigacją na desce rozdzielczej.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-038-scaled.jpeg)

 [ ⌊Motocykl wyprawowy przy napisie Hafar Al Batin w Arabii Saudyjskiej, obok stojący motocyklista.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-040.jpeg)

 [ ⌊Motoekspedycja Desert Horizons w Arabii Saudyjskiej przy bramkach najm oraz Manasefth.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-039-scaled.jpeg)

 [ ⌊Motocyklistka przy turystycznym BMW na pustynnym postoju w Arabii Saudyjskiej⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-041-scaled.jpeg)

## Salam alejkum 

Granica za nami, pieczątki w paszportach i nowy rozdział przed nami. Nie będziemy
rozciągać tego odcinka – [w kolejnym wpisie lecimy prosto do Al-Uli](https://warsawtravelers.pl/azja/al-ula-jak-wyglada-ten-region-arabii/),
potem chwila pracy zdalnej w Rijadzie i zasłużony przegląd w BMW Motorrad dla Stefana.
Dzięki, że jedziesz z nami – widzimy się w następnej części.

Czytaj dalej: [Część 5 dziennika podrózniczego – Arabia Saudyjska](https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-5-arabia/)

Jeśli szukasz konkretów do planowania: [Al-Ula — co zobaczyć i jak to ogarnąć](https://warsawtravelers.pl/azja/co-zobaczyc-w-al-uli-hegra-stare-miasto/).

A dla tych, co lubią mieć liczby pod kontrolą: mamy osobny wpis o finansach wyprawy—
[wszystko policzone na czysto, z rozbiciem na kategorie i wnioski](https://warsawtravelers.pl/blog/ile-kosztowala-wyprawa-desert-horizons/)
💸✅
