# Oman na zakończenie – Muscat i pożegnanie z wyprawą

- Link: https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-6-oman/
- Published: 2025-10-15T00:22:00+02:00
- Author: Filip Chochół

This post is also available in:  [⌊Przełącz na English⌉English](https://warsawtravelers.pl/en/blog/desert-horizons-2025-part-6-oman/)

## Witaj czytelniku!

Dojeżdżamy do finiszu Desert Horizons. Zaczynaliśmy w Warszawie, po drodze były 
Europa, Turcja, Irak, Kuwejt i Arabia Saudyjska, a metę ustawiliśmy w Omanie. Dużo
asfaltu, trochę piachu, kilka granic i sporo logistyki. 

Ciekaw poprzednich historii? Zajrzyj do linków poniżej.

 * **👉 Część 1** – [Z Polski do Turcji (pierwszy etap)](https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-1-polska-turcja/)
 * **👉 Część 2** – [Turcja: Stambuł, Ankara, Kapadocja, Şanlıurfa](https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-2-turcja/)
 * **👉 Część 3** – [Irak: Erbil i Bagdad (plus wjazd do Kuwejtu)](https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-3-irak/)
 * **👉 Część 4** – [Granica za nami, Kuwejt przed nami – nowy rozdział wyprawy](https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-4-kuwejt/)
 * **👉 Część 5** – [Arabia Saudyjska – pustynny etap wyprawy Desert Horizons](https://warsawtravelers.pl/blog/desert-horizons-2025-czesc-5-arabia/)

## Dzień 30: 27 września 2025, niedziela

🇦🇪 [Zjednoczone Emiraty Arabskie, Ghiyathi](https://maps.app.goo.gl/fnt7FwdDztseLjW76)-
> 🇴🇲 [Oman, Muscat](https://maps.app.goo.gl/P7Lk5RCFT6VePsfGA)

Zryw na Oman zaczęliśmy późno — o 14:00. Dzień wcześniej wybłagane (a właściwie 
_complimentary_, to hasło wyjazdu xD) przedłużenie doby. Liczyliśmy, że po 17:00
temperatura zejdzie poniżej 40°C. Spoiler: nie zeszła.

Pakujemy graty, ruszamy spod hotelu. Okolica jak mały „Little India” — sporo ludzi
się na nas patrzyło, parę uśmiechów, klasyk. Sama trasa… no, autostradowy autopilot.
Plus jest taki, że lecieliśmy swoje 120–130 km/h (wiemy, że można 160, ale po co?).
Minus: piekarnik znowu.

Cel pośredni: Shake Shack w Abu Dhabi — obiado-śniadanie. Moto zostawiamy na parkingu,
w środku obsługa mega zajarana, fotki (bardziej oni z nami niż na odwrót xD). Kawa
ze Starbucksa na wynos i wracamy do piekarnika. Jest prawie 17:00, a słońce dalej
jak z suszarki. Tego dnia trochę pękłem — kierowcę dopadło zmęczenie upałem, co 
jest najgorszym scenariuszem. W Al Ain (bliżej 20:00) dalej 40°C nawet po zachodzie.
Co jest? Zdejmuję kurtkę, bo czuję się jak w saunie. Izotoniki na stacji i walimy
na granicę.

Najpierw podjechaliśmy pod [przejście Hili w Al Ain ](https://maps.app.goo.gl/jJkBAFVSRdjSt3Za8)—
i zonk: dla obywateli GCC. Zawrót i [Khatm Al Shikla](https://maps.app.goo.gl/ZtTTkginbSLSSPGh6).
Tu dopiero zaczęły się schody. Najpierw nikt nie wiedział, jak ogarnąć pieczątki
do naszego celnego druku. „Do tamtego budynku… a nie, jednak do innego… a właściwie
do trzeciego”. W czwartym (z napisem _Customs_) pan stwierdził, że „on nie od customs”.
Tak się nie będziemy bawić: albo ktoś kompetentny, albo nie wychodzimy. Trochę nerwów,
15 minut później — jest stempel. (_Serio, nie róbmy z ludzi głupków_).

Po stronie Omańskiej też „wesoło”. Ubezpieczenie: bariera językowa + próba policzenia
nas „trochę wyżej” (spokojnie, chargeback zrobiony do właściwej kwoty). Odprawa 
paszportowa się przeciągała, a wisienką było czekanie na kogokolwiek, kto ogarnie
Carnet. Wyglądało, jakby pierwszy raz widzieli ten dokument, choć państwo go wymaga.
Końcowi celnicy — przemili, ale system organizacyjnie leży. Sumarycznie przez obie
granice jesteśmy 3 godziny w plecy.

Do hotelu w Muscat dobijamy o 2:30 w nocy. Najdłuższa przeprawa tej wyprawy — na
moto łącznie 12 godzin. Padliśmy jak ścięci. Łóżko mega wygodne, aż nie chciało 
się rano wstawać. I bonus: wilgotność. Temperatura niby niższa, ale powietrze jak
mokry ręcznik — ciuchy mokre od potu i wilgoci. Dobranoc.

 * ⌚️ **Czas jazdy:** 12 godzin;
 * 🛣️ **Dystans:** 714 km;
 * 🏍️ **Średnia prędkość:** 97 km/h

 [ ⌊Motocykl w nocnej kolejce na przejściu granicznym w Omanie⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-053-scaled.jpeg)

 [ ⌊Nawigacja pokazuje trasę na Sultan Qaboos Road w Omanie, z prędkością 118 km/h i czasem dojazdu 1:51⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-055-scaled.jpeg)

 [ ⌊Przekąski i herbata na stole podczas ekspedycji motocyklowej w Omanie.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-054.jpeg)

 [ ⌊Hotel Golden Tulip Muscat w Omanie z górskim tłem i zaparkowanymi samochodami⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-056-scaled.jpeg)

## Dzień 35: 2 października 2025, czwartek

🇴🇲 [Oman, Muscat](https://maps.app.goo.gl/P7Lk5RCFT6VePsfGA) -> 🇦🇪 [Zjednoczone Emiraty Arabskie, Dubaj ](https://maps.app.goo.gl/iD4xC5w8ebFqNNKH6)

O Muskacie jest osobny tekst –[ jedzenie, zwiedzanie, ogólne wrażenia](https://warsawtravelers.pl/azja/muscat-co-warto-wiedziec-przed-podroza/)–
tu nie kopiujemy, bo po co robić kalkę i karmić Google’a dublem. Dziś krótko o drodze
i granicach, bo roboty było po kokardę.

Rano miałem jeszcze zdalny event do odpalenia w robocie (stream). Microsoft i ja–
miłość toksyczna. Teams jak zwykle coś przyciął, rwało obraz i krew mnie zalewała.
Na szczęście koło 14:00 się uspokoiło i można było ruszać. No… prawie. Na wyjeździe
z Muskatu korek jak smok. Lecimy poboczem – część kierowców robi miejsce, inni –
klasycznie, „królowie świata” w bawarskich wynalazkach.

Granica wybrana inna niż poprzednio – doświadczenie uczy. W międzyczasie na Instagramie
celnik z poprzedniego przejścia granicznego zaprasza nas do rodzinnego domu(!). 
Mega miłe, ale nie tym razem, czas goni. Po drodze dwa krótkie postoje, żeby zerknąć,
czy stream w tle dalej żyje.

Dojeżdżamy do budynku „customs”. Pusto. Cisza jak w muzeum w poniedziałek. Krótki
spacer po korytarzach, nikt nas nie zauważa. Dobra, stąd bez pieczątki nie wyjedziemy,
bo będzie płacz przy kolejnych granicach. Czekamy chwilę, pojawia się funkcjonariusz,
prowadzi nas… do innego budynku, zero oznaczeń, zero logiki. Super, łatwo to zgadnąć,
nie? xD Pieczątka wbita, jedziemy dalej.

Emiraty. Tu niby wszystko działa jak w zegarku… do momentu. Funkcjonariusz patrzy
w dowód rejestracyjny i mówi, że „przeterminowany”. No jasne. Chwila tłumaczenia,
co jest czym w polskim dokumencie, wszystko się prostuje, dostajemy stemple i w 
drogę. Po drodze skan rentgenem, formalność, jedziemy dalej.

W Dubaju meldujemy się około 21:00. Pod hotelem kilka osób ogląda nasz motocykl 
jak eksponat – miłe zakończenie dnia. Mamy to. Jutro zrzut motocykla do [Pangaea Speed Dubai](https://www.pangaeaspeed.com/)–
zespół ogarnia transport/relokację i dorzucili nam zniżkę, więc dzięki!

 * ⌚️ **Czas jazdy:** 6 godzin 57 minut;
 * 🛣️ **Dystans:** 445 km;
 * 🏍️ **Średnia prędkość:** 90 km/h

 [ ⌊Motocyklista z bagażem na wyprawie Desert Horizons w Omanie, siedzący na motocyklu pod drzewami.⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-057-scaled.jpeg)

 [ ⌊Motocyklistka przy znaku „Welcome to United Arab Emirates” podczas nocnej wyprawy przez Emiraty⌉ ](https://warsawtravelers.pl/cdn-cgi/image/quality=80,format=auto,onerror=redirect,metadata=none/wp-content/uploads/2025/10/desert-horizons-2025-road-058-scaled.jpeg)

## I to już jest koniec!

Dowieźliśmy temat. **10 977 km** na liczniku – wiem, wiem, do 11 000 zabrakło nam
odrobiny planowania i uporu na ostatniej prostej 😂

Dzięki, że byliście z nami: na **Instagramie**, **Fejsie** i tutaj, kiedy już wróciliśmy
do domu i spisujemy to wszystko na spokojnie. To Wasze wiadomości, podpowiedzi i
dobre słowo trzymały nas w pionie, kiedy z nieba lał się żar.

I ważne: **partnerzy**. Bez Was byłoby dużo trudniej. Pełna lista i krótkie podziękowania
są tutaj: 🏍️ [Strona projektu Desert Horizons 2025](https://warsawtravelers.pl/desert-horizons-2025/).
Dzięki za zaufanie i realne wsparcie w trasie ❤️

PS: Jeśli lubisz konkrety i chcesz zobaczyć, ile ta wyprawa kosztowała „na czysto”(
prognoza vs rzeczywistość, paliwo, noclegi, wizy, transport i cała reszta), [to mamy osobne podsumowanie finansów Desert Horizons](https://warsawtravelers.pl/blog/ile-kosztowala-wyprawa-desert-horizons/)
💸📊

To tyle od nas na tę wyprawę. Jeśli macie pytania, śmiało piszcie w komentarzach.
A jeśli któryś wpis okazał się przydatny — **podajcie dalej**. Do zobaczenia na 
kolejnej trasie. 🚀
